Śmierć stoi u boku,
Jak łaskawa pani,
Dotrzymując kroku, Obserwując drani. Już się pochyliła, Wyciągnęła kosę, Matka mnie zabiła, Nie martwiąc się losem, Lecz ma dusza żywa, Duszy nie zabiła, Co noc tak przybywam, Będzie o mnie śniła...Los skazał mnie na wędrówkę, Różnych miejsc doglądałem, I tylko niebiosa wiedzą, Dlaczego z Tobą zostałem. W tym dzikim błękicie, Tyle gwia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz