Los skazał mnie na wędrówkę,
Różnych miejsc doglądałem,
I tylko niebiosa wiedzą,
Dlaczego z Tobą zostałem.
W tym dzikim błękicie,
Tyle gwiazd
I moja zepsuta, już gasła,
Samotna i ciemna...
Na moim niebie.
I wtedy dojrzałem, światło,
Tuż obok i kod hasła...do Ciebie.
Gdziekolwiek bym był i szedł droga ciemną,
Nie jestem już nikim,
Bo Ty... jesteś ze mną!
Nieważne, jak daleko byśmy byli od siebie,
I dróg skrzyżowanych było,
Mam w sercu miejsce
I płomień, który płonie dla Ciebie...
Gdziekolwiek pójdę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz