niedziela, 19 sierpnia 2018

Siła...



Nieprzeniknione spojrzenie, w bieli jak węgiel schowane,
Nie wyglądałem ja ciebie, a przyszłaś do mnie ranem!
Moc twa jest siłą nadludzką, woalem zakrywasz nocy,
Pozwól mi jednak jeszcze, spojrzeć trochę na oczy!

Lecz gdybyś nie posłuchała i przyszła, ogień zgasiła,
Nie dając losu odzyskać, naturą twoją siła...
Daj siłę bliskim moim, których pozostawiłem,
O to cię Śmierci proszę, do życia daj mi siłę!



















Wymyśliliśmy wszystko, by zapomnieć o śmierci.
I zapomnieliśmy.
cieszymy się z utraty pamięci,
śmiejemy się z ludzi, którzy nie wymyślili nic,
Ale wierzą w inny początek i koniec.

Wymyśliliśmy wszystko, by zapomnieć o śmierci.
I zapomnieliśmy.
iec.

piątek, 17 sierpnia 2018

-----------------------

Wisi na chuju prezerwatywa,
Chuj po robocie, więc odpoczywa!
Pół nocy biedak stękał i ruchał,
Do gumy spermy dużo nadmuchał!

W pizdę ciemną wbili kutasa,
Zewsząd różowa oblekła go masa.
Ciasno mu było i łeb miał śliski,
I do wymiotów był biedak bliski!

Fajfus pomyślał, ostre dymanie,
Tylko czy gumie nic się nie stanie?
Oby nie pękła, bo będzie szlus,
I składać będę o pięćset plus!



środa, 1 sierpnia 2018

HONOR

Morze czerwonych traw, chłonie, jak statki mogiły,
Ze śmiercią igrał Staś , choć wcale nie miał siły,
Zapachem chleba z trwogi, karmiło chłopca życie,
Nadzieję wielką miał, bo wierzył w wolność skrycie.

Nieraz przemierzał drogi, hańbą powyszywane,
Niemiecki sztylet ciął, ulice ukochane.
Stalowe krople armat, jak deszcz spadały z nieba,
Choć nogi trawił strach, to wiedział, że tak trzeba!

Pistolet chwycił Staś, na szańcu stanął góry,
Snajper celował już, nie dały opoki mury,
Ciszę strawił huk, jak kamień ciężkie powieki ,
Kołysał Stasia blask, zasypiał nam na wieki.

Łzawą pościelą kule, koiły do snu dziecię,
Tulony krwawym miastem, na Nowym konał Świecie...
Zawiodła go Boska pomoc i nastał mu dzień moru,
To jednej rzeczy nie stracił, nie stracił własnego honoru!

@FazianoVikingus (01-08-2018)

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

środa, 11 lipca 2018

Patrzył z ołtarza Jezus,
Sam był ukrzyżowany,
Jak banderowski krezus,
Zadawał dziecięciu rany!

Matka już umierała,
Oprawca ciął jej ciało,
Na krzyż jeszcze zerkała,
By dziecię nie cierpiało.

Ostatnim tchnieniem głosu,
Jęcząc z bólu krzyczała,
Upowiec dodawał ciosów,
Wraz z córką umierała!

Pomodlę się za Ciebie,
Za tych pomordowanych,
Byś z Bogiem była w niebie,
By nie krwawiły rany...


11-07-2018 @palcemmazane @Fazi




niedziela, 8 lipca 2018

Choć schyłek widzę już mojej drogi,
Choć żniwiarz hasa ze znakiem PESELa,
Choć zdrowie, słabsze i bolą nogi,
To dziecko we mnie, wciąż zapierdziela!
Ciekawość

Za oknem lecą kropelki,
Kończą żywot na ziemi,
Szum przy tym robią wielki,
Myśląc, że to coś zmieni...
Gdyby tak ludzie spadali,
Ciekawym dźwięków lecących,
Pewnie by strasznie płakali,
Widząc swój koniec pędzący...






Rósł tak na polu, cały zielony...
Niebawem będzie, mało solony,
Lubią, dorośli i lubią dzieci,
Bo witaminki to, a nie śmieci!

Gdziekolwiek...

 Los skazał mnie na wędrówkę, Różnych miejsc doglądałem, I tylko niebiosa wiedzą, Dlaczego z Tobą zostałem. W tym dzikim błękicie, Tyle gwia...