poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Katyń

 W tył głowy strzały padły

Związane z tyłu ręce

By ich nie unieść w górę

Boga błagając wielce

Kat zakneblował usta

By tej okrutnej chwili

Nie usłyszano wołań

By na głos nie modlili

Jak ścierwo ich skopali

Do rowów ich zepchnięto

Dół ziemią zasypali

Katyńską krwią przesiąkniętą!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gdziekolwiek...

 Los skazał mnie na wędrówkę, Różnych miejsc doglądałem, I tylko niebiosa wiedzą, Dlaczego z Tobą zostałem. W tym dzikim błękicie, Tyle gwia...