Poranne słonko ożywi, ogrzeje co wystygło,
Przegoni nocną marę, okrutną i przebrzydłą.
Roznieci co przygasło, spłowiało i rozlane.
Dzień cały, kawał życia, uczucia zapomniane.Los skazał mnie na wędrówkę, Różnych miejsc doglądałem, I tylko niebiosa wiedzą, Dlaczego z Tobą zostałem. W tym dzikim błękicie, Tyle gwia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz